Kim właściwie jest przewodniczący jury i co się stało, gdy pojawił się przepis o konieczności nagrywania spotkań jury

Marek Wojaczek, były sędzia, żużlowy działacz, opowiada o roli przewodniczącego jury. – Wielu się zastanawia, kim jest ta osoba i do czego właściwie jest potrzebna. A choćby do tego, żeby zdjąć część obowiązków z głowy sędziego i komisarza. Zwłaszcza na meczach dużej rangi – mówi Wojaczek.


Przewodniczącym jury Marek Wojaczek był już wielokrotnie, więc doskonale wiem, z czym wiąże się ta funkcja. Przeciętny kibic widzi przewodniczącego jury rzadko. A jeśli już to w sytuacjach kryzysowych w meczach i zawodach o medale. – Bo to ranga zawodów jest wyznacznikiem powoływania przewodniczącego. Jest on na wszelkiego rodzaju finałach. Na wcześniejszym etapie też może się pojawić. Jak mecz ważny, to Ekstraliga czy GKSŻ wyznaczają przewodniczącego, podobnie na meczach TV w 1 .lidze – rozpoczyna Wojaczek.

– Zasadniczo funkcja przewodniczącego jest żywcem wyjęta z zawodów międzynarodowych, gdzie funkcjonuje jury – opowiada były żużlowy sędzia. – Do zadań przewodniczącego należy prowadzenie posiedzeń. Mamy cztery takie posiedzenia. Pierwsze zaraz po przyjeździe urzedowych na stadion, ostatnie-zatwierdzające wynik i protokół-po zakończeniu meczu. Przewodniczący przyjeżdża na stadion różnie, w zależności od decyzji organu zarządzającego. Zwykle jest to osiem, w najlepszym razie sześć godzin przed zawodami. Wszystko określają przepisy.

– Przewodniczący ma pieczę nad wszystkimi czynnościami przed zawodami i w ich trakcie, jest w ciągłym kontakcie z kierownikiem zawodów, komisarzem technicznym, kierownikami drużyn, wspiera sędziego i komisarza toru w pełnieniu obowiązków. W związku z tym ponosi też jednak odpowiedzialność. W przypadku przewodniczącego nie ma ocen, jak to jest u sędziego i komisarza, ale jeśli organ zarządzający rozgrywkami stwierdzi po meczu, że z torem było coś nie tak, to cała trójka solidarnie, w tym przewodniczący, ponosi regulaminowe kary. To może być czasowe zawieszenie w pełnieniu funkcji, taka osoba nie jest wyznaczana na mecze.

– W trakcie meczu przewodniczący jest przeważnie w parku maszyn i robi wszystko to, na co nie ma czasu sędzia. Podam taki przykład z Wrocławia, gdzie zepsuła się maszyna startowa i trzeba było jechać na światło. Wtedy sędzia został na wieżyczce, a ja jako przewodniczący wyręczyłem go w wytłumaczeniu zawodnikom tego, jak będzie do końca zawodów wyglądała procedura startowa na zgaszenie zielonego światła.

– Często przewodniczący pomaga też komisarzowi. W trakcie, gdy gospodarzy wykonuje kosmetykę toru, nierzadko jest tak, że komisarz jest na jednym, a przewodniczący na drugim łuku. To pozwala przeprowadzić sprawniej pewien proces, lepiej tego wszystkiego dopilnować. Dodam, że przewodniczący prawo wejścia na tor ma tylko w przerwach między biegami – zauważa Wojaczek.

– Ja zwykle jestem aktywnym przewodniczącym. Gdy trzeba, pomogę przy odbiorze technicznym motocykli, bo mogę to zrobić. Gdy są jakieś zamieszki, pojawi się pirotechnika, to też jestem tą osobą, która bierze na siebie kontakt z ochroną, żeby rozwiązać problem. Jestem w stałym kontakcie z ekipą realizującą transmisję TV. Będąc w parku maszyn, mogę też szybko reagować na powstające tam spięcia, rozwiać wątpliwości czy przekazać informacje, bo Przewodniczący Jury dysponuje bezpośrednią łącznością z sędzią i komisarzem toru.

– Jeśli jury podejmuje decyzje odnośnie tego, czy opóźniamy zawody i dalej pracujemy nad torem, to w głosowaniu biorą udział przewodniczący, sędzia i komisarz. Jeśli między dwoma ostatnimi jest remis, to do przewodniczącego należy głos decydujący – komentuje Wojaczek.

Od pewnego czasu posiedzenia jury, ale i też wszelkie spotkania na torze są nagrywane. – Jak to wprowadziliśmy, to nikt nie chciał się odezwać i to było zabawne, bo wcześniej była zwykle luźna atmosfera. Jak się jest nagrywanym, to człowiek uważa, na to co mówi. A w ogóle to nagrywanie jest bardzo przydatne, bo potem nie ma żadnych wątpliwości co do tego, kto i co mówił i robił. To pomaga przy wszelkiego rodzaju wyjaśnianiu spraw – stwierdza Wojaczek.

W gronie przewodniczących są osoby nieprzypadkowe. Głównie byli sędziowie i członkowie GKSŻ lub też osoby posiadające uprawnienia międzynarodowe do pełnienia funkcji na zawodach żużlowych.

2. Liga Żużlowa