Raport z Polonii Piła. Liga na placu budowy

Enea Polonia Piła ma prosty plan na ten rok. Zrobić krok do przodu pod względem sportowym, ale nie tylko. Stadion już zamienił się w plac budowy.

Cytaty prezesa Dariusza Pućki

„Marzyłoby nam się, żeby zakręcić się w czwórce i dać naszym kibicom i sponsorom wiele dobrych emocji”

„Nielsen ma szeroki zakres obowiązków i kompetencji. On ma stworzyć pewien wzorzec, ma się czynnie udzielać, nadzorować treningi”

„Dzięki współpracy ze szkołą Helen Doron uczą się angielskiego, mają zajęcia z jazdy na pite-bike’ach, a teraz dodatkowo wprowadziliśmy lekcje z mechanikiem”

Miasto Piła jeszcze przed ubiegłorocznym powrotem Polonii do ligi poprawiło tor, wymieniło bandy i zrobiło odwodnienie liniowe. Teraz remont trwa. – Na początek będzie robiona trybuna na prostej przeciwległej do startu, a potem reszta i jeszcze oświetlenie – wylicza prezes klubu Dariusz Pućka.

Do końca roku trybuny na ASTA Arena powinny być gotowe. Prace są podzielone na etapy, żeby kibice mogli oglądać mecze swojej drużyny. Cała inwestycja ma kosztować 22,5 miliona złotych. – W trzecim etapie będzie jeszcze robiony parking i całe zaplecze, ale na razie skupiamy się na trybunach i oświetleniu, żeby podnieść standard oglądania ligowych spotkań, jesteśmy bardzo wdzięczni za tą przebudowę – komentuje prezes Polonii.

Klub zrobi, co w jego mocy, żeby w Pile zorganizować też jakieś sparingi. Na razie jednak trudno o szczegóły, bo w związku z tym, że trwają prace i nie ma normalnego dostępu do wszystkich rzeczy.

Plan na ten rok jest taki, żeby zbudować się pod każdym względem. Także tym sportowym. – Bardzo byśmy chcieli zrobić krok do przodu. Podnieść się trochę względem tego, co było w poprzednim sezonie. Marzyłoby nam się, żeby zakręcić się w czwórce i dać naszym kibicom i sponsorom wiele dobrych emocji – przyznaje Pućka.

W osiągnięciu dobrych wyników ma pomóc nowy menadżer Hans Nielsen. Wiele klubów w przeszłości mówiło, że chętnie przygarnęłoby Duńczyka na taką posadę, ale zrobiła to dopiero Polonia i wielu jej tego zazdrości.

– Nielsen ma szeroki zakres obowiązków i kompetencji. Pod jego okiem będzie tor, przygotowanie pierwszej drużyny, koordynacja  działań szkółki. On ma stworzyć pewien wzorzec, ma się czynnie udzielać, nadzorować treningi. Na razie prowadzi drużynę online, ale w tym momencie to jest wystarczające. Był kiedy podpisywaliśmy kontrakty i wtedy, kiedy zawodnicy dostawali rozpiskę przygotowań. Teraz to monitoruje i sprawdza. W Pile pojawi się za około dwa, trzy tygodnie. Wszystko jest na jego przyjazd przygotowane. W trakcie sezonu pół tygodnia będzie spędzał u nas, pół w domu. To będzie elastyczny czas pracy, w zależności od potrzeb – wyjaśnia Pućka rolę Nielsena w pilskim klubie.

Polonia jeszcze w tym roku będzie bazować na zaciągu z innych klubów, ale już niedługo. Od roku działa szkółka. I ta praca w niej ma ręce i nogi. – Jest dwudziestka dzieci, w tym cztery dziewczynki. Są dla nich specjalne treningi ogólnorozwojowe pod okiem trenera personalnego Szymona Bohatkiewicza, dzięki współpracy ze szkołą Helen Doron uczą się angielskiego, mają zajęcia z jazdy na pite-bike’ach, a teraz dodatkowo wprowadziliśmy lekcje z mechanikiem, który przygotowuje ich pod względem merytorycznym. Tym mechanikiem jest Damian Kubina. Pochodzi z Piły, mieszkał w Anglii, współpracował z wieloma znakomitymi zawodnikami, między innymi pomagał Taiowi Woffindenowi – opowiada prezes o nowym nabytku.

Jak widać, klub uczy nie tylko jazdy na żużlu, ale też angielskiego. – To ważne w obecnych czasach. Przychodzą do nas zagraniczni zawodnicy. Dzięki tym lekcjom nasza młodzież szybciej się z nimi zintegruje, szybciej złapie kontakt – uzasadniania prowadzenie lekcji prezes Pućka.

W klubie nie ma chwili, żeby coś się nie działo. Prowadzone są działania marketingowe, nabór podprowadzających, niedawno założono też drużynę e-sportową. Około 20 marca ma się odbyć prezentacja drużyny. Wtedy kibice o tej nowej Polonii dowiedzą się jeszcze więcej.

2. Liga Żużlowa