Krajowa Liga Żużlowa 2026 wystartuje dopiero w kwietniu, ale już teraz – po okresie transferowym – wiemy, że czekają nas bardzo interesujące rozgrywki. – Ciężko wskazać faworyta. Na pewno liga staje się coraz mocniejsza – komentuje w rozmowie z naszym portalem Paweł Piskorz, menadżer Texom Stali Rzeszów, który poprowadził swój zespół do wygrania zmagań na tym szczeblu rozgrywkowym w 2023 roku.

Gdy Piskorz wygrywał KLŻ, to już wtedy startowały w niej uznane nazwiska. Tylko w jego zespole byli tacy zawodnicy jak Marcin Nowak, Krystian Pieszczek, Peter Kildemand czy Jacob Thorssell. Inne drużyny także miały się kim pochwalić. Poziom rozgrywek cały czas rośnie, na starty w KLŻ decydują się już naprawdę duże gwiazdy. Na przykład w sezonie 2025 Wybrzeże Gdańsk reprezentował były medalista mistrzostw świata Niels-Kristian Iversen.

– Nie mam wątpliwości, że Krajowa Liga Żużlowa staje się coraz mocniejsza. Jeżeli możemy wierzyć pogłoskom na temat składu Speedway Kraków, to nazwiska mogą być tam naprawdę duże. Łączy się z nimi dwóch moich byłych zawodników. Jest już kolejny mój były podopieczny, a więc Jacob Thorssell, który schodzi po słabszym sezonie na torach Metalkas 2. Ekstraligi, ale wierzę w to, że spokojnie stać go na TOP 3 w klasyfikacji indywidualnej – komentuje Paweł Piskorz.

W 2023 roku faworytem do awansu była Texom Stal Rzeszów, a w 2024 Unia Tarnów. Te dwa zespoły poradziły sobie z rolą głównego pretendenta i awansowały. Niespodziankę mieliśmy natomiast w poprzednim sezonie. Najwięcej o awansie mówiło się w kontekście Wybrzeża Gdańsk, ale w finale ligi lepsza okazała się Pronergy Polonia Piła. Teraz nie ma drużyny, która na papierze prezentuje się korzystniej od innych. – Rozgrywki naprawdę będą bardzo ciekawe, podobnie jak nasza Metalkas 2. Ekstraliga. W KLŻ ciężko wskazać faworyta – podkreśla nasz rozmówca.

Menadżer Stali wymienił kilka ekip, które – jego zdaniem – w rundzie zasadniczej powinny stoczyć walkę o udział w fazie play-off. – Kluby z Gdańska i Gniezna zbudowały mocne zespoły. Powiedzmy sobie szczerze – Speedway Kraków też ma skład niczego sobie. Kolejarz Opole nie należy do słabszych drużyn. Każdy mecz będzie bardzo ciekawy. Pamiętajmy jeszcze o Łotyszach, którzy – nieważne jaki mają skład – zawsze solidnie się prezentują – dodaje.

– Mam nadzieję, że będzie duże zainteresowanie tymi rozgrywkami, co zaowocuje zapełnionymi trybunami podczas spotkań. Będę trzymał kciuki za moich byłych zawodników. Wierzę, że ci, którzy zeszli niżej po słabszym sezonie udowodnią, że stać ich na szybki powrót na zaplecze PGE Ekstraligi – podsumowuje Piskorz.

Leave a Reply

2. Liga Żużlowa