W Gnieźnie ostrożni, ale cel jest jeden

– Wiadomo, że celem jest szybki powrót, ale do każdego rywala podchodzimy z szacunkiem. Jasne, że na papierze my czy Stal wyglądamy na dwie najsilniejsze ekipy, ale nikogo nie można lekceważyć. Zdarzą się jeden, dwa wystrzały w innych klubach i siła drużyn może się zmienić – mówi rzecznik Startu Radosław Majewski.

POLSKIZUZEL: Znamy składy drużyn drugiej ligi. Czy w Gnieźnie już jakoś sobie układacie w głowie tabelę na koniec sezonu i zadajecie pytanie: my, czy Stal?

Radosław Majewski, rzecznik prasowy Startu Gniezno: W typowaniu to my jesteśmy ostrożni. Rok temu nie dopuszczaliśmy do siebie myśli, że spadniemy, a jaki był scenariusz na torze, to wszyscy wiemy. Wiadomo, że celem jest szybki powrót, ale do każdego rywala podchodzimy z szacunkiem. Jasne, że na papierze my czy Stal wyglądamy na dwie najsilniejsze ekipy, ale nikogo nie można lekceważyć. Zdarzą się jeden, dwa wystrzały w innych klubach i siła drużyn może się zmienić. Dlatego nie układamy sobie w głowie tabeli, nie piszemy, że my na pierwszym, Stal na drugim, czy na odwrót, bo tor to zweryfikuje.

Eksperci tak to jednak widzą, że wy lub Stal na pierwszym?

Wiem, ale tak jak powiedziałem: nie można nikogo lekceważyć. Myślę o Opolu, ale też o Łotyszach, którzy w przypadku braku spadku Landshut i tak nie będą mogli awansować, ale punkty będą innym zabierać. Nieobliczalny jest Rawicz, gdzie zobaczymy choćby wracającego do ligi Nichollsa. To plus doświadczenie Balińskiego może być dużą bronią Kolejarza. Tarnów też ma swoje atuty. Liga będzie ciekawa.

Z Piłą, czy bez?

Z naszych informacji wynika, że Piła ma przystąpić do rozgrywek, że trwają tam prace organizacyjne. Dla nas im więcej drużyn tym lepiej. Mam tylko nadzieję, że nie będzie meczów do jednej bramki, bo tego można się obawiać. Oby siła Piły była taka, żeby nie przegrywała wysoko swoich spotkań, żeby walczyła o każdy punkt. Skład Polonii oczywiście znamy i na teraz można powiedzieć, że to wielka niewiadoma. Teoretycznie są najsłabsi, mają nieobliczalne nazwiska, więc są zagadką. Oby jej rozwiązanie było pozytywne.

Szykujecie jeszcze jakieś kadrowe niespodzianki?

Nie, my już nic nie szykujemy. Kadra jest znana i tak to zostanie.

Jak wyglądają przygotowania do sezonu?

Plan już jest wcielany w życie. Suchecki, Gomólski i Łęgowik trenują indywidualnie. Gomólski jest na miejscu, więc chodzi na zajęcia z trenerem Przemkiem Gnatem. Biorą w nich udział zawodnicy z Gniezna i nasza młodzież. Adepci za chwilę jadą na obóz w okolice Zakopanego. Nad wszystkim czuwa trener Adam Skórnicki. Dodam, że Australijczycy Masters i Pickering jeżdżą u siebie, a Duńczycy Sorensen i Knudsen też mają napięty harmonogram. Wszystko idzie swoim torem. Kompletowany jest sprzęt, jesteśmy w przygotowaniach mocno zaawansowani.

A sparingi?

Jeszcze nie chcę zdradzać planów. Wiemy mniej więcej, z kim pojedziemy, ale jeszcze nie wiadomo kiedy. Myślę, że za kilka dni wszystko będzie jasne.

 

 

2. Liga Żużlowa